Golczewo
Golczewo jest, jak na wioskę, za wielkie, jak na miasto - zbyt rolnicze. Choć istnieje od IX w., prawa miejskie otrzymało dopiero w 1990 r. Wokół ciągną się przepastne lasy, u zachodnich granic połyskują tafle dwóch czystych jezior uroczyskowych, a wszędzie panuje sielska atmosfera. Mieszkańcy bardzo dbają o swoje miasteczko - na każdym kroku spotyka się kwiaty, nowe chodniki, odmalowane fasady domów. Nad jeziorem Szczucze działa jedno z najładniej-szych na Pomorzu kąpielisk, osłonięte od zabudowy zacisznym parkiem. Jest tu zjeżdżalnia, a z jeziora tryskają bicze wodne. Przy kąpielisku, nad studzienką, z której wypływa rzeczka Niemica, siedzi kamienna żabka w koronie. Tak naprawdę ta żabka to księżniczka, która naraziła się na klątwę ojca, zakochując się w biednym parobku. Ponoć ma czarodziejską moc: sprzyja zakochanym i zajmuje się promocją gminy, bo kto ją po-całuje, o Golczewie nie zapomni. Nie wolno się tylko pomylić, bo rozjazdu szos do Nowogardu i Przybiernówka strzeże inna żabka. Też kamienna, ale bez korony i magicznych uzdolnień.